środa, 17 kwietnia 2013

A propos „nowego światła” o „niewolniku”


Czy ktoś widział niewolnika,
Co pojawia się i znika?
Raz jest singlem, raz zbiorowy,
Ni fizyczny, ni duchowy,
Składa się nań wiele osób,
Pojąć tego jest nie sposób.

Czy Pan Jezus w I wieku
Mówiąc słowo o człowieku,
Który czeladź karmi zdrowo,
Dając jej pożywne słowo,
Sądził, że tę opowiastkę
Ktoś zamieni w jej namiastkę?

Czy wiedział, że u pastora
W głowie myśl powstanie chora,
By się mieniąc Bożym sługą,
Mieć tożsamość również drugą,
Jako szefa korporacji
I dzierżawcy „Teokracji”?

Pochowany w rzymskiej todze,
Wcześniej zawiedziony srodze,
Że głoszone przepowiednie,
To niestety były brednie,
I nie mogła piramida
Na nic się niestety przydać.  

Sędzia nie był lepszy wcale,
Zaczął pisać o „kanale”,
Najpierw mówił, że to Russell,
Kiedy jednak miał za pasem
Lat już kilka prezesury,
Dostał „nowe światło” z góry.

Przejął po pastorze schedę,
(Czemuż miałby klepać biedę?)
Dla patriarchów dom postawił,
Nikt z nich tam się nie pojawił,
Więc na którymś z rzędu kacu
Sam zamieszkał w tym pałacu.

Choć był niby „niewolnikiem”,
Oponentów rugał z krzykiem,
Wątpiących w jego zdolności
Precz wyrzucał do ciemności,
Tak utrwalił dyktaturę,
Czasy były to ponure. 

Choć „miliony” przeżyć miały
To jedynie doczekały
Czasu, kiedy umarł sędzia
I klęski jego orędzia.
Lecz przywódcy niezrażeni
Mieli już gabinet cieni.

„Prawdy” ciągle się zmieniały,
Z tego kłopot był niemały,
Szczęściem sędzia, zanim umarł,
Zdążył jeszcze coś wydumać:
Stwierdził, że nadchodzą czasy,
By podzielić lud na „klasy”.

Tak powstała ziemska „klasa”,
Miała wciąż zaciskać pasa,
By niebiańską wspierać „klasę”
I z nią wspólnie tworzyć masę
W niewolniczej uległości
Wobec kilku sprytnych gości.

Jednak liczba „niebian” mała,
Co i rusz się „wychylała”,
Lecz nie mogli nic powiedzieć,
Mieli tylko cicho siedzieć,
Mimo to, miast ich ubywać ,
To zaczęło ich przybywać!

To się stało niebezpieczne,
Więc im przypomniano grzecznie,
Że są tylko od słuchania,
A przenigdy od pisania,
Wyznaczono im ich dolę:
Wolno spożyć im symbole.

Jednak „sługa” ów zbiorowy
Chyba chciał używać głowy.
By zapobiec tej skłonności
Wymyśliło paru gości,
Że już tylko oni sami
„niewolnikiem” są nazwani. 

Czy ta bańka wreszcie pęknie?
Czy „zamordyzm” kiedyś zmięknie?
Czy takiego „niewolnika”
Nie powinno się unikać?
Zamiast sługą, stał się panem
 I despotą, i tyranem.

Pan osądzi go niebawem,
Przed Nim przecież ma zdać sprawę.
Już dziś widać jak na dłoni,
Że się przed Nim nie obroni.
Już nie potrwa to zbyt długo…
Będzie koniec ze „złym sługą”! 

Licencja Creative Commons
A propos „nowego światła” o „niewolniku” by Weteran is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe License.
W oparciu o utwór dostępny pod adresem http://euterpolacje.blogspot.co.uk/2013/04/a-propos-nowego-swiata-o-niewolniku.html